Przejdź do głównej zawartości

GlamShop, Kalendarz adwentowy 2020 z cieniami do oczu


Dzisiaj przychodzę do Was z moimi cudeńkami od Hani z GlamShopu! Te cienie w porównaniu do innych cieni drogeryjnych są nieporównywalne! To sztos nad stosami! Jak widać na zdjęciu, robiłam nimi już wiele makijaży, zarówno dzienne jak i okolicznościowe na święta. Pokochałam je od pierwszego użycia. Zapytacie dlaczego? Znajdziemy tutaj błyski, które są fantastyczne! Znajdziemy również zwykłe maty i maty z drobinkami brokatu, które wspaniale się blendują i łączą, a także rozcierają się do chmurki, mimo swojego mega dużego napigmentowania. Ta paletka jest wspaniała szczególnie, że jakość cieni jest bardzo wysoka! Jest to moja pierwsza styczność z cieniami Hani i muszę przyznać, że jest miłość! Przepadłam kompletnie! Ubolewam tylko nad tym, że moje zdjęcie nie oddaje ich prawdziwego piękna! Brakuje mi tutaj tylko dwóch cieni matowych, które bym zamieniła z dwoma brązami bo ich jest tutaj dużo, a są to kolory: butelkowa zieleń i granatowy. Ale mam w niej wielu swoich ulubieńców: magiczny, herubinki, flara, idealny kompan, kupidyn, elficki, które są boskie. A do tego maty: uroczysty beż, śliwka smoky i aronia! Normalnie piękne!

Jako osoba z mocno opadającą powieką i z tendencją do zbierania się w załamaniu powieki, początkowo miałam problem. Miałam dwie bazy: bazę z GoldenRose oraz bazę MR Prime And Lock. Każdą z nich nakładam na wcześniej nałożoną, cieniutką warstwę korektora Infallible. Owszem przedłużyły one trwałość cieni, jednak po 6-8h cienie zaczynały się delikatnie zbierać w załamaniu. Tym bardziej, że wychodziłam z domu w maseczce a noszę okulary, które mi parują i wszystko skrapla się również na powiekach... Miały na prawdę trudne warunki, więc nie ma co się dziwić. Jednak zainwestowałam i w końcu kupiłam sobie bazę czy raczej klej do brokatu od NYXa. Tutaj sytuacja wygląda całkowicie odmiennie. Cienie trzymają się cały dzień na swoim miejscu. Nic nie transferuje, nic się nie zbiera w załamaniu powieki. Cienie nie tracą na pigmentacji. Oczywiście cały makijaż przy takich warunkach, po ponad 12h jest odrobinę znoszony, ale i tak wszystko wygląda bardzo ładnie i nie ma się do czego przyczepić.

Cena regularna tego kalendarza to 250zł. Ja kupiłam go za 200zł, ale aktualnie do 10.01.2021 trwa w GlamShopie Wietrzenie Magazynów i dostaniecie go po mega promocyjnej cenie 179zł! Korzystajcie bo są warte ceny!

Ułożenie kolorystyczne cieni według propozycji @ellas_passions. Bardzo przypadła mi do gustu ta propozycja!

#glamshop #kalendarzadwentowy #cieniedopowiek #paletamagnetyczna #glamcienie #glamshadows #glambrush #paletaglamshop #paletacieni #shadowpalette #polskiemarki #polishbrands #agatbotswański #botswanaagate #malachitzielony #greenmalachite #kamienienaturalne #naturalstones #recenzja #review

Komentarze